14-latka przeżyła katastrofę jemeńskiego Airbusa

Czternastoletnia dziewczynka przeżyła katastrofę jemeńskiego Airbusa A310-300, który ze 153 osobami na pokładzie runął w nocy z poniedziałku na wtorek do Oceanu Indyjskiego w rejonie Komorów.

- Czternastoletnią dziewczynę przywieziono do szpitala El Maarouf w Moroni, stolicy Komorów. Powiedziano nam, że jej stan nie budzi niepokoju - powiedziała agencji AFP Ramulati Ben Ali, rzeczniczka Czerwonego Krzyża na Komorach.

Według Ben Ali dziewczynka jest jedyną, jak dotąd, osobą uratowaną z katastrofy.

Wcześniej podawano, że uratowano pięcioletniego chłopca.

Jeden z ratowników, pytany przez francuską stację Europe 1, opisał, jak około godziny 4.00 (3.00 czasu warszawskiego) doszło do uratowania nastolatki, znajdującej się w wodzie wśród ciał i szczątków samolotu.

- Próbowano rzucić jej koło ratunkowe, lecz nie mogła go złapać, więc wskoczyłem po nią do wody. Cała się trzęsła. Okryliśmy ją czterema kocami, napoiliśmy posłodzoną ciepłą wodą, a potem odwieźliśmy do szpitala - opowiedział.

Jak podała przedstawicielka komoryjskiego ministerstwa zdrowia Fatima Hach Abdala, do tej pory odnaleziono ciała siedmiu osób. Zwłoki pasażerów unoszą się na wodzie w odległości około 30 km od Moroni. Na wodzie widoczna jest też plama paliwa lotniczego.

- Kontakt z samolotem linii lotniczych Yemenia, który wyruszył z Sany w poniedziałek o godzinie 21.45 (20.45) czasu warszawskiego, urwał się we wtorek o godzinie 1.51 (0.51) - powiedział Mohammad Abdel Kader z szefostwa lotnictwa cywilnego Komorów.

Jemeński Airbus leciał z Sany do Moroni. Do katastrofy doszło tuż przed planowanym lądowaniem. Samolotem leciało 142 pasażerów, w tym troje małych dzieci, i 11 członków załogi. Większość pasażerów stanowili Komorczycy i Francuzi.

Kader podał, że większość pasażerów leciało z Sany tranzytem - 52 przybyło z Paryża, 59 z Marsylii, 11 z Kairu, 12 z Dubaju, 3 z Dżuddy (Arabia Saudyjska), jeden z Ammanu i jeden z Damaszku. Według francuskich władz 66 pasażerów to Francuzi.

11-osobowa załoga składała się z 6 Jemeńczyków, dwóch Marokańczyków, dwóch Etiopczyków i Filipinki.

W momencie katastrofy w regionie panowała bardzo zła pogoda i wiał silny wiatr. Według portalu internetowego BBC piloci podobno usiłowali lądować, jednak z niewyjaśnionych przyczyn nie doszło do manewru, samolot zawrócił znad lotniska i wkrótce znikł z ekranów radarów.

- Widziałem zbliżający się samolot, który nagle zawrócił - powiedział były minister obrony Komorów Humed Msaidie, pytany przez AFP na lotnisku, gdzie oczekiwał na matkę.

Airbus, wyprodukowany w 1990 roku, był eksploatowany przez linie Yemenia od października 1999 roku. Według francuskiego producenta samolot wylatał ok. 52 tysięcy godzin.

Komory rozciągają się na trzech wyspach, położonych w Kanale Mozambickim, między Madagaskarem a kontynentem afrykańskim.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/swiat/14-latka-przezyla-katastrofe-jemenskiego-airbusa/

Wielkie pompowanie po ulewie

Ulewa, która przeszła we wtorek wieczorem nad Lesznem (Wielkopolskie), sparaliżowała połowę miasta. W wielu domach zostały pozalewane piwnice, a wielkie rozlewiska na ulicach uniemożliwiały ruch.

Już o godzinie 20 strażacy mieli ponad 50 zgłoszeń z prośbą o wypompowanie wody, a kolejni poszkodowani wciąż zgłaszali się na nowo. Zresztą strażacy sami musieli bronić się przed wodą, która wdarła się do budynku komendy przy ul. Okrężnej. Do miasta ściągnięto wszystkie okoliczne jednostki OSP. Wszyscy mieli pełne ręce roboty.

Pierwsze zgłoszenia napłynęły z Zatorza, między innymi z ulicy M. Curie -Skłodowskiej, gdzie woda zalała piwnice domów.

- W ubiegłym roku wybudowali nam drogę i zrobili kanalizację, może rury dali za wąskie, bo teraz nie odbierają wody - denerwowali się mieszkańcy.

Ale kanalizacja nie nadążała odbierać wody nie tylko na Zatorzu. W rejonie ulic Prusa (na zdjęciu) , Wiecierzyńskiego, Świderskiego potworzyły się olbrzymie rozlewiska. Na ul. Prusa mieszkańcy bronili się przed wodą kładąc worki z piaskiem w furtkach. Na ul. 17 Stycznia wybijająca woda ze studzienek podnosiła żeliwne włazy. Niektóre piwnice zalane są dosłownie pod sufit.

Woda zalała też centrum odzieżowe WMB przy ul. Estkowksiego:

-Ale chyba nie ma strat - powiedział nam właściciel obserwujący akcję strażaków.

Kierowcy z trudem przebijali się przez rozlewiska na alejach Konstytucji 3 Maja. Deszcz przestał padać w nocy, choć niebo nadal jest zachmurzone. Obecnie, trwa wypompowywanie wody.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/kraj/wielkie-pompowanie-po-ulewie/

Kraków: Tragiczny wypadek na platformie

Trzy osoby zginęły w środę w Krakowie w wyniku przewrócenia się platformy podnośnikowej - podał rzecznik małopolskiej straży pożarnej młodszy brygadier Andrzej Siekanka. Do wypadku doszło przy ul. Deszczowej, na terenie firmy handlującej podnośnikami i wózkami transportowymi. Ofiary to dwaj pracownicy firmy i przedstawiciel dozoru technicznego, którzy znajdowali się na platformie. - Prawdopodobnie przeprowadzali jakieś badania lub odbiór techniczny urządzenia - powiedział rzecznik straży. Mężczyźni spadli z wysokości ok. 10 m, zginęli na miejscu.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/kraj/krakow-tragiczny-wypadek-na-platformie/

Pogrzeb Michaela Jacksona

Trwają przygotowania do pogrzebu Michaela Jacksona. Zostanie on pochowany prawdopodobnie na swoim ranczu Neverland. Około milion fanów może odwiedzić Kalifornię, aby pożegnać niekwestionowanego króla muzyki pop Michaela Jacksona. Władze już przygotowują się na przyjęcie tak dużej liczby chętnych.

Ceremonia pogrzebowa może być nawet większa i bardziej okazała niż te, które odbyły się po śmierci Elvisa Presleya i księżnej Diany. Mówi się, że rodzina Michaela Jacksona zamierza zorganizować prywatny pochówek. Dopiero potem ma się odbyć publiczna ceremonia, która będzie transmitowana na żywo do wielu krajów na całym świecie.

“Przygotowujemy się na historyczne wydarzenie. Będziemy blisko współpracować z rodziną, gdy zdecydują w końcu o miejscu pochówku” - powiedział jeden z szefów policji w Los Angeles.

Rodzina zmarłego gwiazdora spotkała się w weekend, aby przedyskutować wolę Michaela, który chciał zostać pochowany na podupadającym ranczu Neverland. Pomysł podoba się byłemu menedżerowi Jacksona oraz firmie Colony Capital, która jest właścicielem hipoteki.

Ranczo popadło w ruinę po tym, gdy Jackson wycofał się z życia publicznego w związku z oskarżeniami o molestowanie dzieci w 2005 roku. Od tego czasu już tam nie mieszkał.

Byli doradcy sugerują, aby z Neverlandu zrobić odpowiednik Graceland, gdzie jest pochowany Elvis Presley. Grób Jacksona znajdowałby się w centralnym miejscu. Dzięki odwiedzinom gości, którzy zostawialiby tam niemałe pieniędzy, wielomilionowe długi wokalisty mogłyby zostać spłacone.

W ciągu najbliższych dnie okaże się, na co zdecydowali się bliscy gwiazdora. Jak na razie jedyna pewna informacja to ta, że trumna Jacksona jest aktualnie strzeżona przez uzbrojonych ochroniarzy, po tym jak rodzina zażądała ponownej autopsji.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/swiat/pogrzeb-michaela-jacksona/

Rząd podpisał gazowy kontrakt z Katarem

Polska wreszcie staje się niezależna od Rosji i nie będziemy się już musieli obawiać zakręcenia kurka przez Gazprom. Dziś w Katarze LNG Qatargas oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisały umowę o dostarczaniu paliwa do polskiego gazoportu w Świnoujściu.

“To jest pierwszy od 1993 roku długoterminowy kontrakt, który realnie zwiększa nasze bezpieczeństwo energetyczne” - twierdzi minister skarbu, Aleksander Grad. Rzad negocjował od wiosny ubiegłego roku, aż wreszcie dziś udało się podpisać umowę.

Kontrakt zawarto na 20 lat. Będzie obowiązywać od 2014 r. do 2034 r. Według umowy Katar dostarczy Polsce 1,5 miliarda metrów sześciennych gazu LNG rocznie. Zapłacimy za paliwo średnio ok 500 milionów dolarów rocznie. Będziemy tez musieli zapłacić, nawet jeśli gazu będzie za dużo i nie będziemy chcieli przyjąć transportu.

Gaz trafi do Polski najnowszymi statkami klasy Q-Flex do gazoportu w Świnoujściu. Terminal ma powstać do 2014. Rząd nie boi się tez, że po położeniu Gazociągu Północnego katarskie statki nie będą mogły wpływać do Świnoujścia, bo tor wodny będzie za płytki.

“Wiemy, że cały tor dojścia do Świnoujścia nie jest tylko problemem dla naszych portów. To, w jaki sposób - jeżeli ten gazociąg powstanie - będzie ułożony, jakie będą parametry techniczne, jak on będzie głęboko, musi uwzględniać interesy wszystkich krajów znajdujących się w basenie Morza Bałtyckiego. W związku z tym nie można przyjąć założenia, że z racji tego, iż będzie on położony na dnie, to nie przepłyną statki” - stwierdził Grad.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/gospodarka/rzad-podpisal-gazowy-kontrakt-z-katarem/

Bernard Madoff skazany na 150 lat

Na maksymalną możliwą karę - 150 lat więzienia - skazał w poniedziałek sąd federalny w Nowym Jorku Bernarda Madoffa, finansistę i maklera, który oszukał swoich klientów na łączną kwotę około 65 miliardów dolarów.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Deny Chin powiedział, że brał pod uwagę konieczność zapłacenia przez oskarżonego za zło, które wyrządził, odstraszające znaczenie kary oraz potrzebę zadośćuczynienia jego ofiarom, z których wiele utraciło oszczędności całego życia.

Wyrok gwarantuje, że 71-letni Madoff nie wyjdzie nigdy na wolność, co - jak przyznał sędzia - było jego celem.

Adwokat oskarżonego prosił o wyrok 12 lat więzienia, twierdząc, że istnieją okoliczności łagodzące - m.in. fakt, że Madoff sam oddał się w ręce wymiaru sprawiedliwości i współpracował z prokuraturą.

Sędzia odrzucił te argumenty. Podkreślił, że oszust wyjątkowo nadużył zaufania, jakim darzyli go klienci. Przytoczył m.in. list od wdowy po jednym z nich, która napisała, że Madoff do końca zapewniał go, iż “jego pieniądze są bezpieczne”.

Madoff przyjął karę ze spuszczoną głową. W sądzie zwrócił się w pewnym momencie do obecnych tam jego byłych klientów i powiedział, że ich przeprasza.

Madoff nazywany jest “oszustem stulecia”. Jego “piramida Ponziego”, znana od lat 20. ubiegłego wieku kombinacja polegająca na wydawaniu funduszy otrzymanych od nowych klientów na spłatę należności poprzednim, była prawdopodobne największym oszustwem w historii.

Oszust zgodził się sprzedać wiele swoich aktywów; wpływy mają pójść na częściowe pokrycie strat. Pełne odzyskanie pieniędzy przez ofiary - jak twierdzą eksperci - jest niemożliwe. Konfiskata obejmie liczne nieruchomości Madoffa, m.in. luksusowe apartamenty na Manhattanie i w Palm Beach na Florydzie.

Madoff prowadził działalność biznesową - dom maklerski i firmę doradztwa inwestycyjnego - przez około 50 lat i zdobył sobie zaufanie klientów, przeważnie członków nowojorskiej elity. Miał na tyle dobrą reputację, że przez pewien czas był nawet prezesem NASDAQ (elektroniczny rynek papierów wartościowych).

Wielu jego klientów straciło na inwestycjach oszczędności całego życia i żyje dziś ze skromnych emerytur państwowych. Ofiarami Madoffa były m.in. tak prominentne postacie jak słynny reżyser filmowy Steven Spielberg i znany pisarz, kronikarz holocaustu, Elie Wiesel. Do klientów należały też czołowe amerykańskie fundacje charytatywne.

Komentatorzy zwracają uwagę, że poza Madoffem do odpowiedzialności karnej pociągnięto w tej aferze tylko jego audytora, chociaż współpracował z wieloma osobami i podejrzewa się, że przynajmniej część z nich musiała przeczuwać, iż prowadzi on nielegalne interesy.

Madoff prowadził swoją firmę z dwoma synami i bratem, którym jednak nie postawiono żadnych zarzutów. Tłumaczą się, że nie wiedzieli o oszustwach. Nie oskarżono także żony Madoffa, Ruth. Na podstawie umowy z sądem ma ona wyrzec się roszczeń do ponad 80 milionów dolarów w aktywach rodzinnych, ale zachowa część majątku.

W śledztwie Madoff podobno nie ujawnił większości szczegółów swej przestępczej działalności, a zwłaszcza chronił swoją rodzinę.

Ekspert prawny telewizji CNN Jeffrey Tobin powiedział po ogłoszeniu wyroku, że należało oczekiwać tak surowej kary, “zważywszy na ogrom popełnionego przestępstwa”.

“Madoff mógłby poza tym być bardziej pomocny w ujawnieniu szczegółów swych kombinacji i zidentyfikowaniu wspólników” - dodał.

Na swoim procesie w marcu Madoff tłumaczył, że “piramidę Ponziego” stworzył “tymczasowo”, sądząc, że uda mu się “wydostać z niej klientów”.

Sprawa była szeroko komentowana w USA w kontekście kryzysu finansowego.

Niektórzy zwracali uwagę, że Madoff “przynajmniej przyznał się do winy”, podczas gdy setki bankierów inwestycyjnych, menedżerów, specjalistów z agencji ratingowych i innych “ekspertów”, chciwych, niekompetentnych i odpowiedzialnych za krach, pozostaje poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/gospodarka/bernard-madoff-skazany-na-150-lat/

Grad: nawet 12 mld z prywatyzacji

Resort skarbu liczy, że uda się zrealizować tegoroczny plan przychodów z prywatyzacji na poziomie 12 mld zł - powiedział PAP minister skarbu Aleksander Grad.

Do początku czerwca przychody wyniosły prawie 1,8 mld zł. Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało Vatenfallowi pozostałe akcje Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego (GZE) i Vattenfall Heat Poland (VHP) za ponad 1,3 mld zł.

“Myślę, że w połowie roku przychody z prywatyzacji przekroczą 2 mld zł” - powiedział Grad.

“Najistotniejsze projekty, które resort skarbu chce przeprowadzić w drugiej połowie roku, to m.in. drugi etap prywatyzacji spółki energetycznej Enea. Również przygotowywana jest sprzedaż PAK-u (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin - PAP), a także spółek chemicznych. Ponadto w drugim półroczu planujemy sprzedaż dwóch Polf oraz grupę mniejszych firm. To nam pozwala sądzić, że możemy być blisko tych 12 mld zł” - podkreślił szef resortu skarbu.

“Mamy dobry sygnał po ostatnim debiucie Bogdanki. Myślę, że również rynki finansowe i giełda pomogą nam w zrealizowaniu tego planu” - dodał.

W czwartek na GPW zadebiutowały papiery Bogdanki. Kurs praw do akcji kopalni wzrósł na otwarciu o 16,9 proc. do 56,10 zł. Wartość oferty wyniosła 528 mln zł. Po ofercie Skarb Państwa ma 65,5 proc. akcji Bogdanki.

Środki z debiutu kopalnia chce wykorzystać na budowę nowej i modernizację istniejącej infrastruktury technicznej w ramach Pola Stefanów, która umożliwi spółce podwojenie produkcji węgla, począwszy od 2014 roku.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/gospodarka/grad-nawet-12-mld-z-prywatyzacji/

Wimbledon: Radwańska awansowała do półfinału

Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego turnieju rozgrywanego na trawiastych kortach Wimbledonu. Rozstawiona z numerem 11. Polka w meczu IV rundy pokonała kwalifikantkę Melanie Oudin 6:4, 7:5.

Początek meczu zapowiadał ciężką walkę dla Radwańskiej. Amerykanka szybko przełamała Polkę i po czterech gemach objęła prowadzenie 3:1. Najlepsza polska tenisistka od tego momentu zaczęła jednak zdecydowanie przeważać. Wygrała trzy kolejne gemy i przy prowadzeniu 5:4 zakończyła partię już przy drugiej piłce setowej.

W drugim secie obydwie tenisistki utrzymywały swoje podanie do wyniku 2:2. Wtedy nieoczekiwanie Oudin pokusiła się o drugie w tym meczu przełamanie. Odpowiedź Radwańskiej była błyskawiczna. Polka najpierw wyrównała, a następnie wykorzystała swój serwis i prowadziła 4:3. Do rezultatu 6:5 dla Polki, zawodniczki grały bez przełamań. W tym momencie przy serwisie Oudin, Radwańska wygrała gema do zera i awansowała do ćwierćfinału wykorzystując już pierwszą piłkę meczową.

Melanie Oudin była największą rewelacją turnieju. Zaledwie 17-letnia Amerykanka pokonała m.in. turniejową “6″, Serbkę Jelenę Jankovic.

Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału po raz drugi z rzędu. Polka wykonała zatem zakładany przed turniejem plan minimum, który zakładał obronę punktów wywalczonych przed rokiem.

Rozstawiona z numerem trzecim Amerykanka Venus Williams awansowała do ćwierćfinału tenisowego Wimbledonu i będzie rywalką Agnieszki Radwańskiej w walce o półfinał.

Agnieszka Radwańska (Polska, 11) - Melanie Oudin (USA) 6:4, 7:5.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/sport/wimbledon-radwanska-awansowala-do-polfinalu/

Ukraina: Nie zdążymy na Euro 2012

Ukraina już wie, że może nie zdążyć z przygotowaniami do Euro 2012. “Mistrzostwa mogą się nie odbyć!” - alarmują władze Kijowa. Naszym sąsiadom zabrakło pieniędzy. Jeżeli władze lokalne nie dostaną wsparcia od ukraińskiego rządu, nawet Kijów nie spełni podstawowych kryteriów narzuconych przez UEFA.

Mer Kijowa Leonid Czernowiecki podkreśla, że finansowanie budowy dróg w stolicy jest bliskie zeru.

O Euro 2012 martwi się też prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Zarzuca on rządowi złe dysponowanie pieniędzmi na turniej. “W budżecie przeznaczono na organizację Euro 4,5 mld hrywien, a przez pół roku wydano tylko 330 mln” - denerwuje się Juszczenko.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/sport/ukraina-nie-zdazymy-na-euro-2012/

Rafał Murawski w Rubinie Kazań

Rafał Murawski odchodzi z Lecha Poznań. Reprezentant Polski podpisał trzyletni kontrakt z rosyjskim Rubinem Kazań. “Kolejorz” przystąpi więc do walki o Ligę Europejską osłabiony. Murawski zagra za to w Lidze Mistrzów i to bez eliminacji.

Kwota, jaką Rubin Kazań zapłacił Lechowi za Murawskiego, nie została na razie ujawniona.

Rubin potwierdził transfer na stronie oficjalnej.

Klub z Kazania zagra w Lidze Mistrzów bez eliminacji. W zeszłym sezonie zdobył bowiem mistrzostwo Rosji Murawski był czołową postacią Lecha. Pełnił funkcję kapitana tego zespołu. Ma na koncie 19 występów w reprezentacji Polski.

Przeczytaj podobne:

http://www.qazeta.pl/sport/rafal-murawski-w-rubinie-kazan/

Wawrzyniak zostaje na obozie Legii

Zawieszony na rok przez Komisję Odwoławczą Greckiej Federacji Piłkarskiej Jakub Wawrzyniak pozostaje na zgrupowaniu Legii Warszawa w Austrii, mimo iż przepisy antydopingowe zabraniają trenować z zespołem zawodnikowi ukaranemu za stosowanie niedozwolonych środków. sport.wp.pl

Boruc nie odejdzie z Celtiku

Po tym, jak trenerem Celtiku Glasgow został Tony Mowbray w mediach pojawiły się informacje dotyczące odejścia Artura Boruca z zespołu “The Bhoys”. “FAKT” stara się jednak udowodnić, że do transferu nie dojdzie. sport.wp.pl

Bokserski mistrz z obozu zagłady

Walki bokserskie toczone w obozach koncentracyjnych były zjawiskiem powszechnym. W maju w wieku 86 lat zmarł bokser-legenda Auschwitz Salamo Arouch. Ten urodzony w Grecji Żyd stoczył ponad 200 walk o życie, które hitlerowcy organizowali dla rozrywki. Najbardziej znanym polskim pięściarzem obozowym był Tadeusz Pietrzykowski. sport.wp.pl

Łukasz Kanik z Cottbus do Podbeskidzia

21-letni obrońca Łukasz Kanik podpisał dwuletni kontrakt z Podbeskidziem Bielsko-Biała - poinformował w piątek bielski klub. sport.wp.pl

Szykuje się konkretne wzmocnienie Zagłębia

Szykuje się ciekawe wzmocnienie Zagłębie Lubin. W piątek w klubie może pojawić się napastnik Arthuro Bernhardt, który grał w Hiszpanii, Anglii, a w ubiegłym sezonie w Lidze Mistrzów. sport.wp.pl

Następna strona »